skip to main |
skip to sidebar


W weekend 3 wartościowe filmy.
"There Will Be Blood" ("Aż poleje się krew") P.T. Andersona to epicka opowieść o Ameryce w czasach runu na ropę naftową (krwiożerczy i bezlitosny kapitalizm) oraz o typowej dla Amerykanów religijnej egzaltacji. Bohaterem jest niejaki Plainview, który dorobił się na odwiertach ale nie chce na tym poprzestać (Oscarowa kreacja Daniela Day-Lewisa), popada w konflikt z pastorem lokalnej odmiany protestantyzmu, dąży po trupach do celu. Film dobry ale na pewno nie jest to genialne dzieło jak to sugerują niektórzy.
"Charlie Wilson's war" opowiada ponoć autentyczną historię kogresmena - playboya ( Tom Hanks), który dzięki wsparciu i poparciu teksańskiej milionerki (Julia Roberts) angażuje się w pomoc dla mudżahedinów walczących z wojskami radzieckimi w Afganistanie. Brzmi to przewrotnie w obecnych czasach, gdy USA angażują się w walkę z talibami na tych samych terenach, z talibami, których część to byli mudżahedini, którym Stany kiedyś pomagały... Zabawny, lekki obraz, w sam raz na nudnawe popołudnie.
"24 hour party people" to paradokument, którego narratorem jest Steve Coogan wcielający się w rolę Tony'ego Wilsona - prawdziwego rekina przemysłu muzycznego przełomu lat 70/80 (wylansował Joy Division, New Order, Happy Mondays, był właścicielem wytwórni Factory oraz legendarnego manchesterskiego klubu Hacienda, był też dziennikarzem muzycznym).
Ciekawe świadectwo tamtych czasów + fragment o Joy Division, który jest zbieżny z tym co ostatnio widziałem w filmie "Control" (jednak "Control" o wiele bardziej przypadł mi do gustu)
Bardzo dobry, niestereotypowy film o liderze Joy Division - Ianie Curtisie. Nie jest to kolejny banalny obraz o upadku gwiazdy, która miała wszystko, nie jest to patetyczny panegiryk na cześć legendarnego lidera kultowego zespołu.
Curtis pokazany jest jako melancholijny młodzieniec, który tak naprawdę nie wie czego chce od życia a ważne decyzje podejmuje pod wpływem często niezdrowego impulsu. Takim impulsem jest małżeństwo w wieku 19 lat, błędna decyzja o potomstwie oraz spontaniczna decyzja o zostaniu członkiem zespołu. Bohater filmu bardzo źle czuje się w narzuconej przez innych roli, nie chce być gwiazdą, walczy sam ze sobą, poznaje Belgijkę, w której się zakochuje (nie potrafi rozwiązać tego miłosnego trójkąta, miota się między miłością do nowej kochanki a oddaniem żony). Okazuje się, że cierpi na epilepsję, poza tym ma dość częste "napady" melancholii i czuje , że wszystko go powoli przytłacza. W końcu , w przeddzień wyjazdu w trasę po USA popełnia samobójstwo.
Nie wiem o ile historia artysty będącego specyficznym Werterem przemysłu muzycznego jest wiarygodna tym bardziej, że współproducentką tego filmu jest żona Curtisa - Debbie (przedstawiona bardzo martyrologicznie i cierpiętniczo).
Broni się za to sama muzyka Joy Division - brzmi nadal bardzo świeżo. Przyznam szczerze, że do tej pory nie miałem okazji zapoznać się z ich dyskografią (wstyd!) ale teraz jest doskonała okazja, żeby to nadrobić.

Dziś w godz. 20 -2 obszerna relacja z bitwy freestylowej Rap Ring 5, będziecie mieli okazję posłuchać wybranych freestyli m.in. bitwy finałowej tegorocznej edycji. Gościem specjalnym audycji będzie Peti- zdobywca 3 miejsca. Wyemitujemy także rozmowy z uczestnikami bitwy- Ensonem, Fakirem i Oreu'em. W pozostałej części programu zaprezentujemy kilka nowości, a w kąciku Peryferie Hip-Hopu zagości nowy, trendowy nurt z UK - Bassline. Po po posłuchaj!!!
www.radiojantar.pl
www.tiptop.lolypop.pl
Nasze radiowe GG 6856468
Re-Up Gang to ostatnio mój ulubiony rapowy kolektyw.Tworzą go raperzy z legendarnego zespołu The Clipse czyli Malice i Pusha T (ktoś nie zna?) + ich mniej znane ziomki Sandman i Ab-Liva, którzy też bardzo dają radę. The Clipse = najlepsze flow w szołbiznesie, najlepsza dykcja i niesamowite historie z półświatka narkotykowego. Jak na razie najlepszy mixtape w tym roku, ajt? Ogień !!!!
Do pobrania tutaj
Albo tutaj

Pracowity weekend. Najpierw piątkowa wizyta w teatrze pierwszy raz od dłuższego czasu - sztuka "Wodzirej" zaadaptowana do koszalińskich realiów. Fajne.
"Gone baby gone" to debiut reżyserski Bena Afflecka. Bardzo udany zresztą. O ile się nie mylę film jest adaptacją powieści autora "Rzeki tajemnic" a więc jest to kolejna historia opowiedziana w mrocznym duchu, pełna zwrotów akcji i niespodziewanych rozwiązań. Bohaterem jest prywatny detektyw (w tej roli drugi z braci Afflecków - Casey), który podejmuje się śledztwa mającego na celu odnalezienie 4-letniej Amandy. W trakcie postępowania wychodzą na jaw zaskakujące okoliczności, główny bohater staje przed wieloma wyzwaniami moralnymi itp. Świetny, wciągający obraz i doskonały debiut, znanego dotychczas z "drewnianych" ról Bena Afflecka! Koniecznie trzeba zobaczyć !
"Gruz 200" to film Aleksieja Bałabanowa, znanego u nas z "Brata 1" i "Brata 2" czyli swego rodzaju rosyjskich "Psów". Trudno opowiedzieć fabułę filmu - z grubsza dotyczy ZSRR jako chylącego się ku upadkowi glinianemu kolosowi - mamy rok 1984, spiryt leje się hektolitrami, robi się szemrane biznesy, milicjanci są psychopatycznymi sadystami, panuje nihilizm i obojętność na zło. Całość faktycznie przypomina dokonania Braci Coen, o czym możecie przeczytaj tutaj
Przedziwny,oryginalny i świetny obraz.


Wczoraj 2 filmy. Pierwszy z nich - "Juno" opowiada pozornie prostą historię nad wyraz dorosłej i samodzielnej 16-latki, która zalicza "wpadkę" ze swoim chłopakiem. Na początku chce dokonać aborcji, potem się rozmyśla i zamierza jednak urodzić dziecko a potem oddać je rodzicom zastępczym. Sprawy niestety nie układają się do końca wg jej planu.... Co uderza w tym filmie to absolutna bezpretensjonalność, ciepło, pochwała świata takim jakim jest (obraz może nieco wyidealizowany ale urokliwy) oraz gra Ellen Page , która wcieliła się w tytułową rolę. Scenariusz otrzymał w tym roku "Oscara" (bardzo słusznie). Dodatkowym plusem jest też muzyka - z grubsza mógłbym ją określić jako rockową alternatywę (dużo staroci - The Kinks, The Stooges, Sonic Youth).
Podsumowując - śmieszny, pozytywny,wzruszający i niezwykły film.
"Persepolis" to film oparty na komiksie pod tym samym tytułem, którego twórczynią jest Marjane Satrapi .Obraz przedstawia nam autobiograficzne losy autorki, urodzonej w Iranie ; pokazuje nam Iran najpierw pod rządami szacha, potem w czasie rewolucji islamskiej, wojny iracko - irańskiej, Iran czasów terroru i teokracji. Te wszystkie przemiany widziane są oczami dziewczynki, której bliscy aktywnie uczestniczą w przemianach, czasem płacąc za to najwyższą cenę. Marjane widzi przemoc ,terror, wojnę, zabitych, nienawiść ludzką, co powoduje u niej chęć ucieczki do lepszego (ergo europejskiego) świata (Marjane namiętnie słucha zakazanej "zachodniej" muzyki - Bee Gees, Michaela Jacksona,ABBA, Iron Maiden). Rodzice w końcu wysyłają ją do szkoły do Wiednia, gdzie niestety Marjane nie potrafi się odnaleźć więc decyduje się na powrót do Teheranu.... "Persepolis" to ambitny film animowany, który ogląda się doskonale, pora w końcu sięgnąć po komiks.
Znaleziony jakiś czas temu wywiad z gorącym duetem Cool Kids. Warto zarówno posłuchać jak i oglądnąć.

W najbliższej środowej audycji w godz. 20 - 22 zajmiemy się nowościami zza Wielkiej Wody, zaprezentujemy także kilku nowych kocurów, którzy na pewno zrobią w tym roku zamieszanie (B.OB. , Rhymefest, Cool Kids, Cadence Weapon) i przeprowadzimy konkurs. W naszym stałym kąciku kolejna odsłona Baltimore Club, stay tuned !
www.radiojantar.pl
www.tiptop.lolypop.pl
Radiowe GG 6856468