10 wrz 2008

Zakupy w gdańskiej IKEA

Nadrabiam zaległości w opisywaniu tego, co ostatnio się działo. Otóż działo się wiele. Jako, że właśnie zaczynamy remont przedpokoju z moją Agnieszką i zmieniamy wystrój wnętrz oraz kupujemy nowe meble toteż wybraliśmy się w poniedziałek na zakupy do gdańskiej IKEI. Było hardkorowo, kupiliśmy tonę rzeczy. Wyruszyliśmy o 7 rano a wróciliśmy o 20 do domu. Udało się też spotkać przy okazji z Funkoffem, który okazał się bardzo pomocny. Najs. Poniżej dość obfita dokumentacja (w końcu są zdjęcia, na których się uśmiecham, doceńcie ten progres !)





Powrót do domu w komfortowym IVECO.



z Wojtkiem, bez którego wyprawa by się nie udała



Agnieszka musiała sobie sama radzić z załadunkiem ;-P



Krajobraz z pola walki



Wojtek - hero of the day



Problemy z załadunkiem



Funky Jaromir aka Funkoff always comes in handy ;)



Agnieszka wypatrzyła pokrycie :)



Nasza kanapa. Widok en face, że tak powiem.



Narożna kanapa. Złoty strzał w przecenie.

Prof z gospodarską wizytą w Koszalinie

Najlepszy podziemny poznański raper Prof wpadł nieoczekiwanie ze swoją Natalią na krótko do mojego ukochanego prowincjonalnego miasta.W końcu była okazja się lepiej poznać. Czasu do rozmów nie było zbyt wiele ale i tak udało nam się poruszyć szeroki wachlarz wszelakich zagadnień od traumy studiów i pierwszej pracy przez imprezy w Poznaniu, Hip Hop Kemp, internetowych znajomych po kixy ( "Air Maxy to te buty na koturnie" - 5 dla Natalii za to stwierdzenie :) i obietnicę kolejnych wspólnych spotkań (może już niebawem na jakiejś imprezie z cyklu Get Mad). A teraz kilka zdjęć:




Spotkanie na szczycie



We the best!




Prof & Natalia vol. 1



Prof & Natalia vol. 2



Prof - lans na koszulke ze Springfielda ;)

9 wrz 2008

Mash-up roku i hit lata w jednym

Producent z Warszawy - niejaki Tłusty pokusił się o zrobienie blenda korzystając z niezapomnianego hitu sprzed ponad dekady czyli "Coco Jambo" Mr. Presidenta oraz z prawilnego ulicznego hymnu jakim jest "To jest to" Hemp Gru - wyszło coś niesamowitego. Sprawdźcie koniecznie !

5 wrz 2008

Video: Kardinal Offishall feat. The Clipse - Set It Off

Poniżej klip z nadchodzącego albumu kanadyjskiego rapera o ksywce Kardinal Offishall, o którym pisałem co nieco kilka postów poniżej z okazji tematu o wakacyjnych klipach. Klip promuje jego nadchodzący album "Not4Sale". Trzymam kciuki. Klip wklejam z jednej prostej przyczyny - występują w nim moi ulubieni raperzy z The Clipse. Na koniec uwaga - niech was nie zmyli napis w trakcie trwania video - "Beats By Dr. Dre" ponieważ ten kawałek wyprodukował Kanadyjczyk
Boi 1da

PS. Wielkie dzięki dla Sebola za odnalezienie i podklepanie tego klipu .Big Up!


3 wrz 2008

Turecki alkohol: Yeni Raki




W ramach drobnej przysługi translacyjnej dostałem 2 dni temu turecką wódkę Yeni Raki, która tylko czeka na konsumpcję. Piłem ją już kiedyś i miałem bardzo miłe doznania. Dostałem też turecką chałwę - była pyszna. Co do wódki - podobna jest w smaku do greckiej Ouzo albo do bałkańskiej rakiji czyli jest to alkohol o anyżkowym posmaku. Raki można pić rozcieńczone z wodą (proporcje 1:2) + lód lub tylko z lodem. Na pewno nie jest to wódka dla wszystkich, przede wszystkim ze względu na swoją intensywną słodkawą woń. Warto spróbować mimo wszystko.

Książka: Władimir Sorokin "Dzień Oprycznika"




Sorokin to niezwykły pisarz i ogromny talent literacki - bo skądinąd wiadomo, że wybitni pisarze w Rosji rodzą się na kamieniu (szkoda, że nie u nas). WS jest pisarzem niepokornym, antykremlowskim i wywrotowym. W nowej powieści - antyutopii mamy rok 2027 i Rosję pod władaniem surowego monarchy. Rosja tego czasu to Rosja powracająca do bogobojności, odcięta od świata murem, z rozbudowanymi służbami specjalnymi kontrolującymi wszystko oraz tytułowymi oprycznikami (nawiązanie do XVIwiecznej opryczniny czyli służby carskiej , która metodami terroru rozprawiała się ze wszystkimi prawdziwymi bądź potencjalnymi przeciwnikami cara) którzy za pomocą znacznie nowocześniejszych środków rozprawiają się z niepokornymi bogaczami. W tym systemie liczą się : przemoc, władza, łapówki. Paradoksalnie w tym nowym ładzie zakazane jest posługiwanie się wulgaryzmami.
Ta książka ma przerażający i wciągający klimat, też język , którym posługują się bohaterowie - stylizowany na archaiczny - tylko potęguje siłę powieści (brawa dla tłumaczki !). Trzeba przeczytać
.

2 nowe numery od Cool Kids







Wczoraj wypłynęły 2 nowe numery od moich faworytów z Chicago więc jedyne co mogę zrobić to umieścić je na blogu.

The Cool Kids - Nigga Please

The Cool Kids - If It Rocks Let It Knock


1 wrz 2008

Wakacyjne klipy i nie tylko

Dedykuję ten wpis wszystkim miłośnikom wakacyjnych czarnych hitów , przede wszystkim Sebolowi z Wersalki. Nie ma to jak dobry melanż komercyjnego rapu ze szczyptą r'n'b. Polecam.

Robin Thicke - Magic - kozacki numer kolesia, który gra w tej samej lidze co Justin Timberlake. Swego czasu pomagali mu The Neptunes. Nie wiem jak jest teraz. Singiel pochodzi z nadchodzącego albumu Something Else




Kardinal Offishall
feat. Akon - Dangerous to kolejny wakacyjny hicik. KO to kanadyjski raper od lat beskutecznie dobijający się do czołówki. W tym kawałku łudząco przypomina Ludacrisa. Może ten singiel pozwoli mu zaistnieć szerzej, tym bardziej, że u boku ma specjalistę od refrenów.



The Dream feat. Young Jeezy - I Luv Your Girl - potencjalny mega banger klubowy. The Dream to młoda ekipa, o której z uznaniem wypowiada się nawet Dave 1 z Chromeo tutaj a Young Jeezy to raper, który jest wszędzie. Klip przypomina teledyski Ushera ale mimo to fajnie się go ogląda.



Paula De Anda - Easy, słaba wokalistka na kapitalnym bicie prawej ręki Timbalanda czyli Danja
Swego czasu bardzo lubiłem ten numer (nie jest nowy, co muszę podkreślić)




Eric Prydz - Pjanoo - jeden z najfajniejszych numerów wakacji, klip niestety słabo udany (daleko mu do obłędnego "Call On Me" ). House'owy rodzynek w tym wpisie.



Rick Ross feat. Nelly & Avery Storm -Here I am. Uwielbiam Rick Rossa a w takiej kombinacji jeszcze bardziej tym bardziej,że Nelly w dobrej formie i dał radę. Pan z brodą w formie, co udowadnia tym hitem pełnym energii i tanecznych wibracji.

Brudne Południe: Juvenile

Tym wpisem zamierzam zapoczątkować dłuższą serię swoich charakterystyk postaci ze światka bounce'u / crunku / hyphy / snap i innych wiodących podgatunków w amerykańskim hiphopowym mainstreamie. Zaczynam od Juvenile'a , człowieka , od którego zaczęła się moda na BOUNCE.
Juvenile od początku związany był z wytwórnią Cash Money Millionaires , znaną z mało wyrafinowanych okładek i raperów, którzy do tych okładek dopasowywali poziom swoich nawijek.
Sukces "Młodocianemu" przyniósł album "400 Degreez", który rozszedł się w niemal 2-milionowym nakładzie (liczba dziś nieosiągalna przez większość hiphopowych artystów niegdyś osiągających szczyty sprzedaży). Album zawierał mega-hit "Back That Azz Up" oraz linijkę Lil' Wayne'a (kolegi Juvenile'a z wytwórni), w której to po raz pierwszy znalazły się linijka "drop it like it's hot" spopularyzowana następnie przez Snoopa. Późniejsza kariera Juve obfituje w liczne wzloty i upadki, odejście z wytwórni, śmierć córki. Faktem jest, że nasz bohater nie powtórzył już nigdy sukcesu "400 Degreez" mimo, że jego album "Reality Check" z 2006 z moim ulubionym kawałkiem "Way I Be Leanin" (fantastyczny bit wyprodukowany przez niejakiego Periona ) zadebiutował na 1. miejscu listy Billboardu a sprzedał się w nieco ponad 500-tysięcznym nakładzie. Nota bene "to lean" znaczy byc pod wpływem mieszanki złożonej z syropu na kaszel i napoju gazowanego - specyfiku popularnego na Południu USA.
A skoro mowa o w/w singlu to zamykając wątek Juvenile'a prezentuję Wam video do tego numeru ( gościnny udział Mike'a Jonesa i Paul Walla krzywdy nie robi - wręcz przeciwnie).


Filmy: "Karmel" + " [REC.]"






[REC.] to ciekawy horror hiszpański , który naprawdę potrafi wystraszyć. Zaczyna się tak: młoda reporterka kręci program o pracy na nocnej zmianie - tym razem trafia na strażaków, z którymi jedzie na akcję. Trafiają do jakiejś barcelońskiej kamienicy, w której zabarykadowana jest pewna staruszka. Gdy zostają pogryzieni policjant i strażak a kamienica zostaje odcięta przez służby sanitarne - robi się naprawdę strasznie. Dodatkowym smaczkiem jest to, że kamerzysta kręci wszystko "na żywo" , przez co jesteśmy świadkami obcowania z programem dziejącym się na naszych oczach. Naprawdę kawał świetnego kina w gatunku, wydawałoby się, wyeksploatowanym.Polecam

Karmel za to to kino z zupełnie innej półki co wspomniany wyżej horror. Karmel w arabskim rejonie geograficznym pełni taką rolę, jaką u nas wosk kosmetyczny - to tak nawiasem mówiąc ;) Ten kameralny libański film w reżyserii pięknej Nadine Labaki (która gra też w filmie jedną z głownych ról) opowiada historię kilku kobiet z Bejrutu- pracownic salonu kosmetycznego - oraz ich trosk, miłości, lęków, obaw, zawiłych relacji z mężczyznami itd. Obraz ciepły, pozytywny, kapitalnie sfotografowany (w barwach karmelu właśnie). Idealny do obejrzenia we dwoje.