28 lut 2009

RUM STROH



Rodzice się spisali i z ostatniej wyprawy do Austrii przywieźli mi fenomenalny wynalazek - 60% rum STROH. Odkryłem go podczas swojego gastarbeiterskiego wyjazdu do Norwegii a zapamiętałem dlatego, ponieważ nasz norweski gospodarz (nota bene ze Sri Lanki) ekscytował się, spojrzawszy uprzednio na etykietę, że taki trunek o tak dużej zawartości alkoholu u niego w kraju traktowany jest jak narkotyk. True that - od takiego mocarnego napitku trudno się nie uzależnić. Polecam z colą albo jako wkładka do herbaty. Bon appetit!

3 komentarze:

Niepodrodzewchuj pisze...

zostaw cos na drineczka typie, daj mi stestowac !

niko pisze...

wpadnij kiedys z nim do wawy;)

Anonimowy pisze...

hehe, nawet dobre z colą, nawet z colą z grappy ;) fajnie musuje ;)
ja akurat 80 piłem ;) spróbuje z redbullem ;)