20 sie 2008

Filmy: Paranoid Park, Granice ("Frontieres"), Angielska Robota ("Bank Job")





Tym razem będzie krócej niż zwykle. "Frontieres" (Granice) to dość głupawy horror o zabarwieniu politycznym. Zaczyna się tak - po jakimś napadzie w Paryżu podczas wyborów prezydenckich (chodzi o aktualne wybory) grupka Francuzów (Arabowie w większości) ucieka najpierw na przedmieścia na odludzie do zapomnianego hotelu, żeby stamtąd ruszyć do Holandii i zacząć nowe życie. Niestety trafiają na bandę neofaszystowskich oprawców z byłym SS-manem , piewcą czystej rasy, na czele. No i tu zaczyna się krzyżówka Piły/Hostelu/Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną. Aluzje do "faszystowskiego" prezydenta "reakcjonisty" pojawiają się przez cały czas i naprawdę są kuriozalne. To tyle.

Paranoid Park w reżyserii Gusa Van Santa, legendy kina niezależnego (i zadeklarowanego geja, zreszta w ostatnich jego filmach pojawiają się bohaterowie o twarzach cherubinków, skąd wniosek, że ma on do takich młodzieńców słabość). Bohaterem jest młody skejt , który przypadkowo zabija sokistę. Postanawia nie przyznawać się do tego, co zrobił. Dostaje potem jeszcze jedną szansę na "poprawę", przynajmniej ja tak to odczytuję. Film wieloznaczny, dość krótki (82 minuty) , doskonale sfotografowany i zagrany (obsada skompletowana za pośrednictwem MySpace) i na pewno zapadający w pamięć.

Bank Job ("Angielska Robota") to kryminał gangsterski w starym, dobrym stylu. Pierwszoplanową postacią jest aktor Jason Statham , który trochę na wyrost kreowany jest na nowego Michaela Caine'a, choćby z okresu takich filmów jak "Get Carter" , gra drobnego cwaniaczka z Londynu, który ma ze swoimi kumplami ustawiony skok na bank. Oczywiście jest suspens, gdyż robota jest pośrednio zlecona przez brytyjski wywiad, który nieswoimi rękami chce, żeby skandaliczne dowody obciążające rodzinę królewską wyparowały z pewnej skrytki.
Świetnie skonstruowana intryga, oddany bezbłędnie klimat lat 70-tych, takie filmy lubię.

5 komentarzy:

Łukasz pisze...

nie ogladalem filmow, ale frontieres ma za-je-bisty plakat. 5!

Bisti pisze...

no ma, ale to poluczyny po hostelu czy pile. po prostu czysty gore. typowy zabijacz czasu, w sam raz na wieczór ;)

Agnieszkowa_szafa pisze...

Frontieres straszna żenada, szkoda czasu no chyba że ktoś się bardzo nudzi, Paranoid Park też średnio mi się podobał- film nudny bez polotu, mógłby trwać 10min, bardzooo dużo niepotrzebnych scen ale + za zdjęcia

mentalcut / mtlct / m-cut pisze...

bank job jest mega dobre

Bisti pisze...

bank job jest mega dobre

no raczej. moze kino gangsterskie/kryminalne odrodzi sie jakos dzieki temu tytulowi. stylowe kino w dobrym stylu to jest cos co lubie.